Jeżeli czytasz ten post to znaczy, że migracja hostingu z OVH na GitHub przebiegła pomyślnie :). GitHub to platforma pozwalająca na trzymanie i zarządzanie kodem wersjonowanym z użyciem narzędzia Git. Platforma ta cały czas nie przestaje mnie zaskakiwać. Co ciekawe, każdy kto posiada tam konto ma do dyspozycji hosting niejako gratis. Każdy ma możliwość hostingu swojej strony głównej (tj. blog czy portfolio), oraz strony projektów. Po szczegóły odsyłam do dokumentacji.

Aby stworzyć stronę hostowaną na GitHub należy poczynić 2 kroki. Pierwszy krok to utworzenie repozytorium o nazwie: username.github.com gdzie username to twoja nazwa użytkownika GitHub. Drugi krok to stworzenie pliku index.html i wrzucenie (push) do repozytorium. Powinniśmy otrzymać maila z informacją, że strona została poprawnie stworzona i jeżeli był to nasz pierwszy push to musimy odczekać około 10 minut. Od tej chwili mamy hostowaną witrynę, którą aktualizujemy wraz z każdym aktualizowaniem kodu (w gałęzi master).

Co jeszcze ciekawsze, GitHub automatycznie przepuszcza wszystkie strony przez Jekyll-a (o ile nie zdefiniujemy pliku .nojekyll). Nie trzeba samemu tworzyć i commitować katalogu _site GitHub zrobi to za nas i będziemy mieli aktualnie zbudowaną stronę wraz z każdym wrzuceniem zmian do repozytorium.

Pozostaje pytanie, dlaczego postanowiłem zmienić hosting z OVH na GitHub? Powodów jest wiele. GitHub działa znaaaacznie szybciej (nawet w najtańszym pakiecie). Rozumiem, że w najtańszej usłudze OVH byłem na szarym końcu QoS-a, ale szybkość działania to była lekka przesada (zwłaszcza, że strony były statyczne!). GitHub w porównaniu z moją usługą OVH to jak Ferrari przy maluchu. Kolejny powód to notoryczne zrywanie połączenia podczas przerzucania danych przez FTP - niezależnie od tego jakiego klienta używałem. O ile problemy z wydajnością można było zrozumieć, o tyle zrywanie połączenia to był po prostu skandal (i dlatego OVH nie dostanie ode mnie więcej ani złotówki). Nie dało się jednorazowo przerzucić większej partii danych (a przy jekyll musiałem aktualizować całą witrynę). Gdy używałem WordPress'a problem ten nie był tak dokuczliwy, ale przy Jekyll już strasznie wnerwiał. Także podziękowałem panom z OVH i specjalnie nie będę za nimi tęsknił. Teraz publikacja bloga sprowadza się do wykonania jednego polecenia:

git push origin master

Działa szybko i bezproblemowo. Trzeba przyznać, że panowie od GitHub odwalili kawał naprawdę niezłej roboty.